<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0' version='2.0'><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435</atom:id><lastBuildDate>Sun, 06 May 2012 15:00:45 +0000</lastBuildDate><title>Z nadzieją...</title><description>trochę o misji, trochę o zborze, trochę o życiu</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>15</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-499696565305070054</guid><pubDate>Wed, 31 Aug 2011 22:25:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-31T15:25:18.686-07:00</atom:updated><title>Czekamy</title><description>Już wkrótce znów odwiedzą nas Asmund i Krystyna Kilde, nasi przyjaciele z Norwegii. Ich przyjazd tym razem będzie jednak zupełnie wyjątkowy. Po raz pierwszy przyjadą ze swoim tatą - niezwykle ciepłym, kochającym Boga i ludzi człowiekiem. Jeśli nic się nie zmieni to już w połowie września na środowym nabożeństwie w Łodzi spotkamy się wszyscy razem! &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-499696565305070054?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2011/08/czekamy.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-7088258209075237530</guid><pubDate>Tue, 09 Aug 2011 13:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T06:05:16.452-07:00</atom:updated><title>Bielawski Festiwal Nadziei</title><description>W sierpniu już po raz drugi "Nowa Nadzieja" w Bielawie organizuje festiwal, a w nim: spektakl "Bramy Nieba i Płomienie Piekła", koncerty oraz spotkania z udziałem ewangelistów z Polski i Brazylii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kz.pl/kzw/wp-content/uploads/2011/07/festiwal-nadziei2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://kz.pl/kzw/wp-content/uploads/2011/07/festiwal-nadziei2.jpg" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-7088258209075237530?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2011/08/bielawski-festiwal-nadziei.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-7618973919047257822</guid><pubDate>Sun, 17 Apr 2011 19:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:45:22.853-07:00</atom:updated><title>Jesteśmy już na FB</title><description>&lt;i&gt;"Informing, inviting, involving"&lt;/i&gt; - tak Asmund podsumował spotkanie liderów i wolontariuszy Misji, które odbyło się w minionym tygodniu. Potrzebujemy nowych wolontariuszy, zatem zapraszamy innych do współpracy. Modlimy się i zmierzamy w takim kierunku zorganizowania pracy, by każdy mógł czuć się odpowiedzialny, zaangażowany. Będziemy też informować się na bieżąco - tu także bez współpracy się nie obędzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z owoców ostatniego spotkania była decyzja, by założyć profil "Nowej Nadziei" na Facebooku i cieszymy się, że mamy już pierwszych sympatyków. Potrzebujemy Was i Waszych modlitw, zaangażowania, pomysłów. Tylko wtedy dalsza praca jest możliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Asmund i Krystyna wyjechali już do Norwegii. Przez kilka tygodni gościli w Polsce (w Łodzi), teraz już zapewne są w Hurdal. Zachęcam Was, Drodzy Wolontariusze, do dzielenia się na gorąco Waszymi spostrzeżeniami, wrażeniami na FB, tutaj, czy jeszcze w innej formie. Niech Dobry Pan pomoże nam jeszcze skuteczniej działać - Jemu za wszystko chwała!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-7618973919047257822?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2011/04/jestesmy-juz-na-fb.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-741207259752302441</guid><pubDate>Thu, 16 Dec 2010 14:42:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:45:37.007-07:00</atom:updated><title>Naprawdę zgrany zespół</title><description>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQokjU0Yb7I/AAAAAAAABek/6bQ6dfMj_4U/s1600/ekspol%2540+009.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQokjU0Yb7I/AAAAAAAABek/6bQ6dfMj_4U/s320/ekspol%2540+009.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;- Spółdzielnia jest szansą, o ile pomysłowi towarzyszy solidny plan i   potrafimy stworzyć naprawdę zgrany zespół - tłumaczyła  przedstawicielka  Stowarzyszenia "Ja-Ty-My", która prowadziła szkolenie.  Odpowiadała na  wątpliwości i pytania rodzące się u uczestników.&lt;/i&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;Przedsiębiorczości można się nauczyć! Dlatego dziś, w czwartek 16 grudnia, zorganizowane zostało w Misji szkolenie dla osób zainteresowanych założeniem spółdzielni socjalnej. Okazuje się, że nie jest to takie trudne a nawet jest w zasięgu ręki! &lt;/b&gt;Zwykle osoby długotrwale bezrobotne (a takich jest większość pośród uczestników misyjnych spotkań) są zniechęcone i sfrustrowane swoją sytuacją, a ich otoczenie wcale nie bywa przyjazne. Potrzebują wsparcia i dobrze, że mogą na nie liczyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak założyć spółdzielnię socjalną? Jak rozpoznać rynek? Skąd wziąć dotacje? Co działa a co nie? Tego wszystkiego w przyjaznej atmosferze spotkania warsztatowego uczyło się dzisiaj kilkunastu uczestników szkolenia (wśród nich paru wolontariuszy i zdecydowana większość podopiecznych Misji). Gdy przyszedłem na Gdańską trwała już tam dyskusja w najlepsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim podano obiad Mariusz w kilku zdaniach opowiedział mi o pomysłach, które zaczęły kiełkować w jego głowie.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQokkdweDnI/AAAAAAAABeo/pNDv9yXiu-k/s1600/ekspol%2540+010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQokkdweDnI/AAAAAAAABeo/pNDv9yXiu-k/s320/ekspol%2540+010.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;- Dowiedziałem się, co mam zrobić, żeby rozpocząć działalność. Muszę jeszcze przejść 2 tygodnie szkolenia z moimi kolegami, jeśli zdecydujemy się na to. Myślę o moich kolegach, z którymi do niedawna pracowaliśmy, a teraz - odkąd szef zamknął działalność jesteśmy na opiece. Moglibyśmy tutaj otrzymać pieniądze na rozkręcenie działalności i dotację pomostową. Nie musiałbym się martwić, czy zarobię na ZUS. Chciałbym wstrzelić się w produkcję kostki brukowej.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jacek z trochę mniejszym entuzjazmem mówi: - Jeżeli jest to prawda.... to miałbym pomysł na tartak. Drewno już mam... Po chwili już z iskrą w oku pozwala sobie na pierwsze marzenia: Kupiłbym samochód i narzędzia. Moglibyśmy sprzedawać deski, palety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQoka5I4OOI/AAAAAAAABeg/KX56cEXluJc/s1600/ekspol%2540+008.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="167" src="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQoka5I4OOI/AAAAAAAABeg/KX56cEXluJc/s400/ekspol%2540+008.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeśli potrafimy stworzyć naprawdę zgrany zespół! W Polsce do 2009 roku zarejestrowano 165 spółdzielni socjalnych, w łódzkim 16. Czy nasi podopieczni utworzą następną? Życzymy im tego z całego serca! I będziemy wspierać. Bo jedno, o czym było na szkoleniu, to zacząć, a już drugie - doprowadzić sprawę do końca. - Żeby nie było tak - mówi Mariusz - jak w jednym mieście, gdzie ludzie wzięli dotację, a potem jeden poszedł w prawo, drugi w lewo, a pieniędzy nie było komu rozliczyć!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-741207259752302441?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/12/naprawde-zgrany-zespo.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TQokjU0Yb7I/AAAAAAAABek/6bQ6dfMj_4U/s72-c/ekspol%2540+009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-8635791490439739379</guid><pubDate>Tue, 23 Nov 2010 17:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:43:03.395-07:00</atom:updated><title>Awaria misyjnego auta</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;W poniedziałek rano, jak każdego tygodnia, s. Jola, która zajmuje się zaopatrzeniem, wyjechała wraz z naszym misyjnym kierowcą, Andrzejem, po odbiór ostatniego w tym miesiącu transportu z Banku Żywności. Mogła to być ostatnia podróż naszego misyjnego Mercedesa. &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-left: 0px; margin-right: 0px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv0pLwQ2BI/AAAAAAAABeM/hv14du8Sm0I/s1600/merc.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="234" src="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv0pLwQ2BI/AAAAAAAABeM/hv14du8Sm0I/s320/merc.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wczoraj uświadomiliśmy sobie, jak bardzo potrzebne jest to auto. Jola i Andrzej zauważyli awarię wracając z transportem żywności do Misji. Naprawa będzie nas kosztować ok. 3100 zł.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dojechali do Banku Żywności i właśnie wracali na Gdańską, gdy w samochodzie coś mocno stuknęło.&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jola opowiada: - Nagle coś trzasnęło. Andrzej myślał, że to silnik się urwał. Modliliśmy się tylko, by dojechać na Gdańską i rozładować towar. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv5g7kQ3wI/AAAAAAAABeY/XmUh8n8m4g4/s1600/Andre_rozl.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv5g7kQ3wI/AAAAAAAABeY/XmUh8n8m4g4/s320/Andre_rozl.JPG" width="246" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Rozładunek jogurtów dla Misji&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Ostatnio wymieniliśmy hamulce, zrobiliśmy gruntowny przegląd, zainwestowaliśmy w rdzewiejącą karoserię naszego wysłużonego Mercedesa. Kto mógł przypuszczać, że nagle zaskoczy nas taka awaria?! Dobrze, że stało się to w mieście, a nie gdzieś dalej. Auto odbywało przecież i dłuższe podróże (jak choćby przewóz wózków inwalidzkich z Warszawy do Łodzi).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szczęście, dzięki modlitwom i determinacji, Jola i Andrzej dojechali na miejsce. Szybko skontaktowaliśmy się z mechanikiem i resztką sił samochód dotoczył się do serwisu. Dziś, po wielu godzinach diagnozy, okazało się, że mamy do wymiany tylny most. Części i robocizna będą nas kosztować więcej niż 3000 zł. To poważny, nieplanowany przez nas wydatek...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv2wDnB_EI/AAAAAAAABeU/LzE2JJCeeWs/s1600/helmer.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv2wDnB_EI/AAAAAAAABeU/LzE2JJCeeWs/s1600/helmer.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Brat Helmer z Hurdal &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;Auto jak dotąd służyło wspaniale samej misji, zborowi a także wielu potrzebującym, gdy zachodziła potrzeba przewiezienia czegoś dużego. Ma sprawny, praktycznie niezniszczalny silnik. Dotychczas było niezawodne. Otrzymaliśmy je w darze od naszego przyjaciela z Norwegii - brata Helmera już wiele lat temu. I nie zamierzamy się poddawać, ani z auta rezygnować! Ufamy, że z Bożą pomocą znajdziemy potrzebne wsparcie, by móc dokończyć naprawę. Prosimy o modlitwę w tej bardzo praktycznej sprawie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Zdjęcia pochodzą z archiwum. Nikt wczoraj nie planował sesji fotograficznej...)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-8635791490439739379?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/11/awaria-misyjnego-auta.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TOv0pLwQ2BI/AAAAAAAABeM/hv14du8Sm0I/s72-c/merc.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-7999272061463648121</guid><pubDate>Thu, 18 Nov 2010 21:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-18T13:58:40.106-08:00</atom:updated><title>Na drodze do samodzielności</title><description>Jest już późno. Pełen jednak nowej nadziei śpieszę zameldować, że zespół wolontariuszy przeszedł dzisiaj pierwszą po wakacjach próbę samodzielnego przeprowadzenia spotkania. I udało się! Celowo przyszedłem później. Przyglądałem się pod koniec spotkania temu, co miało miejsce - była świetna atmosfera! No i nawet uczestnicy dostali zadanie domowe. Ogłosiłem jedynie, że jest praca do wzięcia. Nie było wielkiego entuzjazmu - ale kilka osób zachęciliśmy, by spróbować i sprawdzić ofertę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy nasi misyjni przyjaciele już wyszli, rozmawialiśmy jeszcze przez 40 minut w gronie wolontariuszy o tym co i jak dalej będziemy robić. Wiem, że to odpowiedź na modlitwę. Dzięki Ci, Panie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-7999272061463648121?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/11/na-drodze-do-samodzielnosci.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-3910165688686829834</guid><pubDate>Mon, 08 Nov 2010 12:52:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:43:26.712-07:00</atom:updated><title>Refleksje po filmie</title><description>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MuDtSC2LwvI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MuDtSC2LwvI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio w Misji oglądaliśmy "Cud Nadziei". To relacja z koncertu &lt;a href="http://www.brooklyntabernacle.org/choir/"&gt;The Brooklyn Tabernacle &lt;/a&gt;Singers, jaki odbył się w Więzieniu Stanowym w Luizjanie, zwanym “Angolą” - jednym z najniebezpieczniejszych zakładów karnych w USA. Koncert przepiękny - mocne teksty i oryginalna muzyka kościoła na Brooklynie. Do tego wzruszające świadectwa ludzi skazanych na dożywocie, a w zasadzie historia powstania kościoła w obrębie więzienia, kościoła, który doczekał się już własnych duszpasterzy, nauczycieli... Większość to więźniowie wciąż odsiadujący wyrok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiedziałem, że warto oglądnąć ten film. Nie spodziewałem się jednak, że tak duże wrażenie zrobi na samych wolontariuszach. Owszem, chcieliśmy pokazać film naszym podopiecznym, jako materiał ewangelizacyjny. Okazało się jednak, że i dla nas był to film o nadziei, wielkiej nadziei przemieniającej życie. Bo przecież tak bardzo chcielibyśmy ujrzeć przemienione życie naszych przyjaciół z Misji. A rzeczywistość nie jest taka kolorowa... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magda, wolontariuszka, powiedziała później: "Chciałabym to obejrzeć raz jeszcze, zupełnie sama, w domu, by móc wszystko przemyśleć...". Inna siostra natomiast zaskoczona: "Nie wiem jak to możliwe, że ktoś mógł spać podczas projekcji..." - nie mogła pogodzić się z myślą, że przy jej stoliku jeden z naszych misyjnych przyjaciół drzemał w najlepsze... Odpowiedziałem jej, żeby się nie martwiła - w końcu mógł wypaść przez okno jak ten gość, który słuchał przez kilka godzin apostoła Pawła, a nie wypadł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba najtrudniej było mi zmierzyć się z historią kapelana, który opowiadał o tym, jak modli się i rozmawia z więźniami w momencie wykonywania kary śmierci. Proszą go, by był obok, by trzymał ich za rękę, zanim ktoś poda śmiertelny zastrzyk... Wstrząsające. No i ta pieśń uwielbienia w wykonaniu czarnoskórego chłopaka oczekującego w celi na egzekucję... Dlaczego? Czy nie można było dać mu szansy? A jednak wciąż jest nadzieja! Tym bardziej dla nas, bo - kto wie, może na całe szczęście - nie żyjemy w USA...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-3910165688686829834?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/11/refleksje-po-filmie.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-5696104731684108387</guid><pubDate>Fri, 29 Oct 2010 11:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:43:45.976-07:00</atom:updated><title>Trudne pytania</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TMqveD77sGI/AAAAAAAABdc/vokXNG0jHms/s1600/kosz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TMqveD77sGI/AAAAAAAABdc/vokXNG0jHms/s1600/kosz.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Wątek pierwszy, osobisty:&lt;/b&gt; Zapytał mnie ktoś ostatnio kim czuję się bardziej, pastorem czy misjonarzem? Pytanie dotyczyło sensu mojego zaangażowania w Misję. Nie przepadam za dzieleniem włosa na czworo. Ale odpowiem... a właściwie pomogła mi odpowiedzieć na to pytanie jedna z uczestniczek naszych czwartkowych (i nie tylko) spotkań. Słysząc, jak z ledwością wspinam się na górę, wnosząc na trzecie piętro różne zakupy, z radością powitała mnie słowami "nasz pastor". Dotknęło mnie to. Tak, poczułem się "ich pastorem". I dobrze mi z tym :). A właściwie to dobrze mi z moim Kochanym Ojcem w Niebie i z ludźmi, których On sam stawia na mojej drodze. Dlatego może wolę być pastorem niż dyrektorem. Tak, czy owak, warto zadawać sobie pytania: jak, po co, z kim, dlaczego robię to, co robię i dokąd to zmierza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wątek drugi:&lt;/b&gt; Zadaliśmy sobie wczoraj na Gdańskiej pytanie o cel. Postanowiliśmy porozmawiać o konieczności stawiania sobie celów, dostrzegania rzeczy, które chcielibyśmy zmienić. I o tym, że trzeba  czasem, jak ten ślepiec z dziewiątego rozdziału Ewangelii Jana, ruszyć z miejsca (w jego przypadku oznaczało to udać się do sadzawki Syloe) - by zostać uzdrowionym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadaliśmy sobie pytania - trudne nie tylko dla naszych podopiecznych, ale jak sądzę dla nas samych. Oto one:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Co Ci się nie podoba w Twoim życiu?&lt;br /&gt;2.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Co musiałoby się zmienić w Twoim życiu, abyś poczuł się lepiej?&lt;br /&gt;3.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Gdybyś dziś, tu i teraz, miał wpływ na to, by coś zmienić – co byś zmienił?&lt;br /&gt;4.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Czy masz jakieś cele, coś do czego dążysz? Jeśli tak, to wymień trzy najważniejsze.&lt;br /&gt;5.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Czy jest coś, co można by dla Ciebie zrobić, żeby Ci pomóc w osiągnięciu tego celu?&lt;br /&gt;6.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Czy jest coś, co robisz, żeby osiągnąć cel, albo coś, co zrobiłeś żeby przybliżyć ten cel?&lt;br /&gt;7.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; A co zrobisz, gdy już ten cel osiągniesz? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na to ostatnie nie zdążyliśmy odpowiedzieć... Odpowiesz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-5696104731684108387?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/trudne-pytania.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TMqveD77sGI/AAAAAAAABdc/vokXNG0jHms/s72-c/kosz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-6782904876202275962</guid><pubDate>Fri, 22 Oct 2010 06:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:44:10.920-07:00</atom:updated><title>Siebie samego kochaj...</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;W każdy czwartek spotykamy się z naszymi "klubowiczami" w Misji, siadamy wokół stołów, zjadamy wspólnie posiłek, śpiewamy a następnie rozmawiamy... Staramy się, by każde spotkanie było inne i choć wcale nie jest to takie proste, dzięki nieplanowanym przez nas (ale z pewnością planowanym przez NIEGO) okolicznościom, tak się dzieje. Tak było i wczoraj. Niby nic wielkiego, a jednak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TL14gLQqPWI/AAAAAAAABZg/Bc7d32z_T5Q/s1600/MNN+011.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TL14gLQqPWI/AAAAAAAABZg/Bc7d32z_T5Q/s320/MNN+011.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po tym, jak już zjedliśmy posiłek (zastanawialiśmy się też przy okazji jaką wartość ma dziękczynienie przed posiłkiem, no i zaśpiewaliśmy starą pieśń "Chodźcie jeść" - ostatnio słyszałem ją na jakimś obozie młodzieżowym, wiele, wiele lat temu :)), podzieliliśmy się na małe grupy. Zaczęliśmy rozmawiać o przykazaniu miłości bliźniego i  o tym, że nie można kochać bliźniego, gdy nie kocha się siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochać samego siebie - czy to dobrze? czy jest łatwo? jak to zrobić? - zastanawialiśmy się. Znów, jak zwykle - każda grupka prezentowała swoje wnioski. A były bardzo pouczające: że kochać to przede wszystkim nie niszczyć siebie. Że kochać siebie wcale nie jest łatwo, ale inaczej się nie da. Że "kochać siebie" - brzmi nawet niebezpiecznie - ale natychmiast usłyszeliśmy trafne uwagi odróżniające egoizm od akceptacji samego siebie. I wreszcie, że kochać siebie to szanować się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię te nasze dyskusje. Podziwiam potem mądrość, którą Bóg daje wolontariuszom - moderatorom dyskusji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec modliliśmy się i słuchaliśmy starej, pięknej pieśni pewnego artysty, który kiedyś dla nas w Misji zagrał (kto zgadnie?). Pieśń ta jest podziękowaniem Bogu za to, że każdy znaczy dla Niego więcej niż "wpis do kościelnych ksiąg" (jak ja lubię ten fragment!) a potem refren: "Rozedrzyj strach, lenistwu wybuduj grób, śmiałym wizjom nieśmiertelność zechciej dać..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, ta wizja... - jak bardzo jej wszyscy potrzebujemy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-6782904876202275962?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/siebie-samego-kochaj.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TL14gLQqPWI/AAAAAAAABZg/Bc7d32z_T5Q/s72-c/MNN+011.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-9046353222217424853</guid><pubDate>Tue, 19 Oct 2010 12:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:44:24.595-07:00</atom:updated><title>Ojcze nasz</title><description>Zawsze w Misji lubiliśmy i nadal lubimy śpiewać. Wiem, że nie jest to nagranie studyjne, a i chór nie jest profesjonalny, ale słowa &lt;i&gt;"zsyłaj z nieba chleb dla nas codziennie i w miłości swej przebacz nam dług"&lt;/i&gt; wypowiadane przez tę grupę ludzi nabierają szczególnego znaczenia. Tak bardzo chciałbym by były ważne i dla nas!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/f5mGAsepvGk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/f5mGAsepvGk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-9046353222217424853?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/ojcze-nasz.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-7097721309013142123</guid><pubDate>Tue, 19 Oct 2010 09:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:45:48.826-07:00</atom:updated><title>Spotkanie wolontariuszy przełożone</title><description>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://misjanowanadzieja.pl/images/stories/logo_ludzikia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="175" src="http://misjanowanadzieja.pl/images/stories/logo_ludzikia.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Drodzy Wolontariusze!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;W związku z tym, że spotkania Klubu czwartkowego w Misji "Nowa Nadzieja" odbywają się teraz o godz. 18:00 zmuszeni jesteśmy odwołać nasze spotkanie czwartkowe i przełożyć je na czas późniejszy.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;Na ostatnim spotkaniu Klubu zebraliśmy ankiety. Około 40 osób wypełniło je pisząc o swoich potrzebach ale i możliwościach. Chcemy te ankiety opracować i mamy nadzieję, że już na następnym spotkaniu wolontariuszy będziemy mogli przedstawić Wam wnioski.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;Niech Pan Was błogosławi i proszę módlcie się dalej o naszą służbę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-7097721309013142123?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/spotkanie-wolontariuszy-przeozone.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-4537672305216424497</guid><pubDate>Wed, 13 Oct 2010 09:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:45:12.086-07:00</atom:updated><title>Zdarzyło się w Narnii</title><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="236" src="http://2.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLV8DTpUhnI/AAAAAAAABZA/oND8a2RSy0k/s320/09.03.31.1+TL+Narnia+Lodz+-+%C2%A9TL+062%271500.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="320" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;fot. Åsmund Kilde&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;"Narnia" to kraina dla dzieci spragnionych kolorów. Zamiast domu, zamiast na ulicy, wolą być tutaj - w kolorowej Narnii. To dlatego po szkole - we wtorkowe i piątkowe popołudnia - chyłkiem wymykają się rodzicom, i ile sił w nogach biegną w kierunku bramy przy ul. Gdańskiej. Najpierw schodami w górę, na trzecie piętro. Delikatnie otwierają skrzypiące drzwi Starej Szafy. Przebijają się przez pachnący naftaliną składzik odzieżowy pilnie strzeżony przez "Ciocie z Sąsiedztwa". Później jeszcze tylko kilka metrów długim wąskim korytarzem i już są. Już jest... Latarnia. Tak, to jest to piękne, pachnące miejsce, mieniące się mnóstwem kolorów...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj do kolorowej Narnii zajrzał chłopak, który kiedyś handlował "innymi barwami", śmiertelnie niebezpiecznymi szarościami opakowanymi w błyszczące, "kolekcjonerskie" złotko. Siedział i słuchał o tym, jak piękne i kolorowe może być życie, w którym rządzi Prawdziwy Król. Ma na imię Damian. Wczoraj usłyszał Ewangelię, którą opowiedziała mu Iza. Iza prosi byśmy pomodlili się o niego, bo tak niesamowita, piękna i kolorowa jest Boża miłość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-4537672305216424497?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/zdarzyo-sie-w-narnii.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLV8DTpUhnI/AAAAAAAABZA/oND8a2RSy0k/s72-c/09.03.31.1+TL+Narnia+Lodz+-+%C2%A9TL+062%271500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-1473290729082123322</guid><pubDate>Tue, 12 Oct 2010 15:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:44:40.107-07:00</atom:updated><title>Piękniej i kolorowo</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z największą satysfakcją, ogromną radością i podekscytowani pojechaliśmy dziś do naszej Misji, by przygotować trochę salę przed przyjściem gości w tym tygodniu. Posprzątaliśmy Narnię i główną salę w tworzonym właśnie Klubie Integracyjnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: 0px; margin-right: auto; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLSApyiXqUI/AAAAAAAABYY/ve-er86cncY/s400/PK@+147.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr align="left"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;WSZYSTKO FRUWAŁO!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLSApyiXqUI/AAAAAAAABYY/ve-er86cncY/s1600/PK@+147.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na naszych oczach wszystko zaczęło zmieniać się w przytulne, piękne miejsce. Bo przecież czy to tak zawsze być musi, że ludzie biedni zasługują jedynie na to, co byle jakie? Kończymy definitywnie z bylejakością. Prowadź dalej, Panie Jezu!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: 0px; margin-right: auto; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_689078963"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLR-OncKGKI/AAAAAAAABYU/z8FDMCT50L4/s400/PK@+190.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr align="left"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;MISJA ZACZĘŁA SIĘ ZMIENIAĆ NA NASZYCH OCZACH&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLR-OncKGKI/AAAAAAAABYU/z8FDMCT50L4/s1600/PK@+190.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/p.m.karas/PiekniejIKolorowo2010#"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; - można obejrzeć zdjęcia - jak to teraz wygląda!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-1473290729082123322?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/piekniej-i-kolorowo.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TLSApyiXqUI/AAAAAAAABYY/ve-er86cncY/s72-c/PK@+147.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-414755040508803133</guid><pubDate>Fri, 08 Oct 2010 07:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:44:58.368-07:00</atom:updated><title>Powiało nadzieją! - Po pierwszym spotkaniu w Misji</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TK7SM4J5J8I/AAAAAAAABT4/8RqQydrqDag/s1600/PK@+126.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TK7X-kOUlsI/AAAAAAAABUQ/1qH-4ug3C-c/s400/PK@+123.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr align="justify"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;POMIESZCZENIA MISJI ZOSTAŁY WYREMONTOWANE&lt;br /&gt;POMALOWANE. AŻ PACHNIAŁO! &lt;br /&gt;STOŁY ZOSTAŁY USTAWIONE NIECO INACZEJ NIŻ ZWYKLE.&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Jestem zdumiony Bożym działaniem. Rozpoczęliśmy z mniejszą niż dotychczas grupą. Postanowiliśmy działać bardziej indywidualnie, docierać do ludzi, nawiązywać z nimi kontakt. Baliśmy się, że przygniecie nas liczba kilkudziesięciu osób wyciągających rękę po paczki żywnościowe, a my nawet ich imion nie zdołamy poznać. Bóg widział to i dał nam tylu ludzi ilu byliśmy w stanie objąć opieką. Rozmawialiśmy o "lepszym życiu" - czy jest możliwe? Wniosek był jeden - potrzebujemy ponadnaturalnej mocy Boga, ale potrzebujemy też siebie nawzajem. Ludzie zaczęli mówić o swoich potrzebach, ale także o tym jak przeżywają Boga. Jak stwierdził to Janek, jeden z uczestników spotkania: "nigdy wcześniej tylu ludzi nie zabierało głosu, nie otwieraliśmy się w ten sposób - jestem zdumiony"!&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TK7SM4J5J8I/AAAAAAAABT4/8RqQydrqDag/s320/PK@+126.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="320" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr align="justify"&gt;&lt;td class="tr-caption"&gt;NA SPOTKANIU MISJI ROZMAWIALIŚMY I MODLILIŚMY SIĘ &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy stolikach sześcio i siedmioosobowych rozmawialiśmy o pieśniach chrześcijańskich, a potem wybrana osoba z grupy dedykując jedną z pieśni całej grupie tłumaczyła znaczenie jej słów. Były to piękne, głębokie refleksje, świadectwa. Wychodząc niemal każdy mówił, że zabiera z tego miejsca radość, pocieszenie, nadzieję. A wolontariusze Misji słysząc te wypowiedzi sami dostali skrzydeł.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiało nadzieją!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziękuję najserdeczniej wszystkim, którzy modlili się. Dziś czeka nas spotkanie grupy roboczej, która przygotowuje program Klubu Integracji Społecznej. Czyżby Bóg otwierał przed nami zupełnie nowe drzwi?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-414755040508803133?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/po-pierwszym-spotkaniu-w-misji.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_URtAqKrLqYg/TK7X-kOUlsI/AAAAAAAABUQ/1qH-4ug3C-c/s72-c/PK@+123.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink='false'>tag:blogger.com,1999:blog-6287991942086387435.post-2931277983048440460</guid><pubDate>Thu, 07 Oct 2010 13:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-09T05:46:00.884-07:00</atom:updated><title>Nowy sezon w Misji</title><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="http://4.bp.blogspot.com/_u3cuVFcXBxo/TKMP_Ng9KHI/AAAAAAAACTo/OSnNUwwX3jA/s400/Blogg%2710.09.29%27Gdanskadisk.1.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Spotkanie wolontariuszy Misji Nowa Nadzieja w Łodzi, w lokalu misyjnym przy ul. Gdańskiej.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt; &lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_u3cuVFcXBxo/TKMP_Ng9KHI/AAAAAAAACTo/OSnNUwwX3jA/s1600/Blogg%2710.09.29%27Gdanskadisk.1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Październik 2010. Zaczynamy nowy sezon pracy Misji. Ciekaw jestem pierwszego po wakacjach spotkania. Pomalowaliśmy już ściany, sufit. Pomieszczenia Misji są teraz kolorowe i pachnące. Jedynie brakuje ludzi, ale wierzymy, że Bóg poruszy serca i już niedługo przy każdym stoliku będzie przynajmniej jeden wolontariusz do prowadzenia rozmów, opieki. Krok po kroku wdrażamy to, co postanowiliśmy na naszym ostatnim spotkaniu (na zdjęciu obok).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6287991942086387435-2931277983048440460?l=blog.misjanowanadzieja.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://blog.misjanowanadzieja.pl/2010/10/nowy-sezon-w-misji.html</link><author>noreply@blogger.com (Piotr Karaś)</author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_u3cuVFcXBxo/TKMP_Ng9KHI/AAAAAAAACTo/OSnNUwwX3jA/s72-c/Blogg%2710.09.29%27Gdanskadisk.1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>
